Poker a szachy

Autor: Rado 8 Sierpień 2010r. 14:11

Ostatnio bardzo często pojawiają się pytania dotyczące porównań pokera do innych gier logicznych, w tym szachów. W związku z tym chciałbym Wam zaprezentować bardzo interesujący artykuł szachowego Mistrza Fide Łukasza Bardeli na temat obu dyscyplin. Ukazał się on na stronie internetowej magazynu e-play: www.e-play.pl

l_poker-i-szachy-1

O tym, że wśród pokerzystów jest bardzo wielu szachistów, nie trzeba przypominać.

Nawet były mistrz świata w szachach Gary Kasparow w jednym z wywiadów dostrzegł, iż następuje duża migracja szachistów w kierunku rozgrywek pokerowych. W relacjach z wielkich turniejów pokerowych, idzie rozpoznać wielu mistrzów szachowych.  Biorąc udział w turniejach szachowych, widzę, że obok wystawianych do sprzedaży książek szachowych, znajdują się książki i żetony do pokera, a szachiści mają na sobie bluzy i t-shirty z logami poker roomów. Czym to jest spowodowane ? Czy tylko tym, że gracze lubiący rywalizować na poziomie intelektualnym, zmieniają dyscyplinę na bardziej „opłacalną” , czy też jest między tymi grami jakieś większe podobieństwo, które pomaga im przenieść swoje doświadczenia z szachów na pokera i tam odnosić zwycięstwa ? Warto na to pytanie sobie odpowiedzieć, również w kwestii zamieszania w naszym kraju i zaliczenia pokera do gier hazardowych. Ponieważ znaczna część znanych mi szachistów, ze mną włącznie, wybierając pomiędzy grami cash a turniejami, zdecydowanie specjalizuje się w tym drugim, dlatego postaram się porównać partię szachową do turnieju pokerowego texas holdem . Zaakcentuje najbardziej charakterystyczne elementy strategii w obu form rozgrywek, zgodne z powszechnie obowiązującą teorią na ten temat.  Będę używał języka możliwie najprostszego, aby artykuł był zrozumiały dla osób znających tylko jedną z tych dyscyplin sportowych, dlatego proszę mi wybaczyć pewne skróty myślowe.

 

1. CEL GRY

 

Nie da się zrozumieć porównań, bez poznania celu każdej z gier. W szachach gracze mają do dyspozycji 16 bierek ( 8 pionów i 8 figur ) . Wykonują posunięcia przemiennie na szachownicy, a celem gry jest zbicie króla przeciwnika , a precyzyjniej takie jego zaatakowanie aby nie mógł uniknąć zbicia. Kończy to natychmiast partię. W każdej chwili gracze mogą jednak umówić się na remis jeżeli uznają, że szansa złapania króla przeciwnika jest mało prawdopodobna albo zbyt ryzykowna lub po prostu kiedy remis im obojgu odpowiada.

W pokerze  gracz ma do dyspozycji 2 karty własne zakryte dla innych i 5 kart wspólnych na stole, które poznaje stopniowo przez 4 rundy licytacji. Jeżeli w wyniku podbić i przebić przynajmniej 2 graczy pozostanie w rozdaniu do końca, pulę wygrywa ten który wykorzystując 5 kart z 7 dostępnych pochwali się najwyższym układem. Na początku każdego turnieju pokerowego wszyscy gracze dostają równą ilość żetonów , a celem gry jest zabranie wszystkich żetonów swoich przeciwników. Jeżeli w grze pozostaje 10% zawodników zaczynają się nagrody pieniężne, które rosną im zawodnik później odpadnie. Jednak nagrody za czołowe miejsca są tak wysokie, że najbardziej opłacalną grą jest próba wygrania turnieju niż ostrożne przechodzenie coraz wyżej.

Podobnie jak w szachach zgoda na remis, tak i tutaj jest możliwa umowa na podział nagród. Wymagana jest do tego pełna zgoda wszystkich pozostałych w grze graczy.

 

2. Bazy danych

 

Zarówno szachiści jak i pokerzyści mają zebrane dane w swoich komputerach, książkach i notatnikach, w których zawarte są informacje na temat ich przeciwników jak i jak najlepiej rozpoczynać rozgrywkę.

Szachista przeważnie zabiera ze sobą na turniej notatki i książki w których ma opisane różne warianty pierwszych posunięć w partii. Nazywa się to „repertuarem debiutowym” . Dodatkowo w komputerze ma bazę danych, czyli mega zbiór setek tysięcy partii , w której w oparciu o  poprzednie rozgrywki, ma informacje na temat  swoich przeciwników  i jest w stanie ustalić najbardziej prawdopodobny początek partii. Wiedząc czego może się spodziewać, łatwiej mu się jest do niej przygotować.

Dla pokerzysty takim „repertuarem debiutowym” są tablice zawierające wskazówki z jakimi kartami najlepiej wchodzić do gry, w zależności od tego którzy są w kolejności w licytacji, jakie zagrania były przed nimi oraz ile mają żetonów  przeciwnicy w stosunku do stawek wnoszonych „przymusowo” przez graczy przed rozdaniem kart. Jednak informacje te ,w przeciwieństwie do początków partii szachowych, można zmieścić na jednej karcie A4. Zapisane niewielką czcionką i laminowane, służą jako pomoc dydaktyczna początkującym pokerzystom, grającym przed komputerem. Z czasem tak zapadają w pamięć, że nie ma potrzeby dalej mieć je koło siebie. Informacje o przeciwnikach pokerowych zapisywane są w dwóch formach. Pierwsza to zapiski w notesie z gier na żywo, lub przy nicku gracza w sieci , w której zapisuje się ogólne spostrzeżenia co do ich stylu gry. Mogą one nam pomóc, gdy ponownie go spotkamy. Drugim rodzajem notatek , stanowiącym odpowiednik szachowej mega bazy danych , to statystyki jakie się tworzą przy nicku gracza w oparciu o jego rozgrywki w sieci. Gromadzą się one automatycznie przy wykorzystaniu specjalistycznego oprogramowania, kiedy my z nim gramy lub go obserwujemy. Istnieje również możliwość zaimportowania danych zebranych przez innych graczy. Na podstawie tych danych, jest możność ustalenia wskaźników charakteryzujących grę przeciwnika w wielu sytuacjach, a sposób doboru wskaźników, ich interpretacja i użyteczność w czasie gry zależy od umiejętności i kreatywności gracza.

Jak więc widzimy komputeryzacja i związany z tym szybki sposób przepływu, gromadzenia i przetwarzania danych, odbił się w takim samym stopniu na szachach jak i na pokerze. Obydwie dyscypliny wprowadziły podobne zasady, związane z całkowitym zakazem korzystania z jakiejkolwiek pomocy naukowych podczas gry na żywo, oraz zakaz aby w internecie decyzje co do wykonania zagrań podejmował za nas komputer.  Miejsca oferujące rozgrywkę w sieci w obu formach rozbudowały i rozbudowują swoje zabezpieczenia, aby wyłapywać wszelkie formy korzystania z niedozwolonych metod pomocy.

 

3. Etapy w obu rozgrywkach

 

Zadziwiająco zbieżne są etapy w obydwu rozgrywkach. W szachach dzieli się partię na a) debiut  b) grę środkową c)  końcówkę. Turniej pokerowy charakteryzuje się fazami a) początkową b) środkową c) końcową.  Zarówno w szachach jak i turnieju pokerowym gracze wcale nie muszą dotrwać do ostatniego etapu  i mogą zakończyć swoją rozgrywkę już w pierwszej części. Przechodzenie do kolejnego etapu rozgrywek, powoduje zmianę wartości pewnych elementów. Rzeczy ważne stają się błahe, drugorzędne, a rzeczy które wcześniej nisko ceniliśmy, zaczynają urastać do przechylającej szalę zwycięstwa wartości. Czym się te fazy charakteryzują i czy są to podobne elementy przedstawię poniżej

 

3a. Debiut czyli faza początkowa.

 

Początek partii szachowej ma zwykle spokojny przebieg. Gracze starają się wyprowadzić figury i pionki na dogodne pozycje, w możliwie najbardziej szybki i ekonomiczny sposób tzn. jedna figura jedno posunięcie. Figury i pionki są ustawiane tak, aby opanowały lub kontrolowały centrum i przestrzeń, wywierały presje na przeciwnika oraz utrudniały analogiczne działania przeciwnikowi. W tej fazie partii najczęściej żadna ze stron nie jest w stanie uzyskać przewagi, która by uzasadniała atak na przeciwnika. Wprawdzie przywilej pierwszego posunięcia należy do białych, co zapewnia im szybszy rozwój i opanowanie centrum, jednak często jest to przewaga niewystarczająca, to podjęcia próby rozstrzygnięcia już w tej fazie.

Zdarzają się jednak szachiści lubiący ostry agresywny styl gry. Od samego początku podejmują próby zaatakowania przeciwnika, zanim ten zakończy rozwój figur i zabezpieczy króla. Rozpoczynają działania zaczepne przed zakończeniem własnego rozwoju, licząc , że pozostałe figury włączą się do ataku z marszu. Bardzo często nie liczą wtedy posiadanych pionków, nisko je cenią. Gotowi są pozwolić przeciwnikowi na zabranie im ich kilku, a czas ten wykorzystują na jeszcze szybszy rozwój figur i atak. Mówi się wtedy, że takie otwarcie , związane z ofiarowaniem pionków za szybszy rozwój, ma charakter gambitu. Ten styl gry , w związku ze wzrostem poziomu graczy, rzadko kiedy przynosi upragnione owoce. Wprawdzie go uznać za niepoprawny, a zaskoczony atakiem przeciwnik, może popełnić błąd, jednak najczęściej kończy się to odbiciem niedostatecznie przygotowanego ataku i zachowaniem przewagi w pionkach, lub co gorsza kontratakiem na osłabionego, z niezakończonym rozwojem agresora i zadaniem mu poważnych strat.

W pokerze podobnie jak  w szachach. Początek turnieju charakteryzuje się również spokojną grą. Ilość żetonów w stosunku do stawek, jakie są ustalone na początku ,  najczęściej wystarcza na pozostanie w turnieju przez ok.100 okrążeń, pasując tylko karty.  Gracze wchodzą do rozgrywki prawie wyłącznie z dobrymi układami , a i po zobaczeniu wspólnych kart na stole, bardziej są skłonni uznać, iż ich bardzo dobry układ nie jest najlepszy i odpuścić sobie niewielką pulę, niż dla niej ryzykować bardzo dużą ilością własnych żetonów. Związane jest to z tym, że stawki w ciemno wnoszone przed rozgrywką, mają , podobnie jak pionki w szachach , niewielką wartość  i nie warto dla nich zbyt wiele ryzykować.

Analogicznie jak i w szachach, tak i tutaj są gracze, którzy preferują styl agresywny od samego początku. Wchodzą oni również z słabszymi układami do gry, poświęcając nie pionki szachowe ale żetony pokerowe ,  licząc, że jak trafią zaskakujący dla innych silny układ ( strit , trójka, kolor ) , to zgarną sporą pulę od gracza, który trafi np. dwie wysokie pary i nie będzie się spodziewał, że praktycznie ktoś może mieć lepszą rękę od niego. Gracze tacy często nie wiedząc, czy spadnie szczęśliwa piąta karta , blefują i liczą , że albo wyrzucą przeciwnika z rozdania albo szczęśliwie ich 30% szans na kolor lub strita się ziści. Gracze tacy albo na początku uzyskują dużą przewagę, w żetonach, którą wykorzystują na wywieranie presji na innych graczy w fazie środkowej, albo odpadają już we wczesnej fazie turnieju. Jakkolwiek również i ten styl nie można określić jako niepoprawny, jednak należy pamiętać iż na przeciwników reprezentujących wysoki poziom może on się nie sprawdzić. Najpierw taki silny gracz zmusi do włożenia sporej ilości żetonów, żeby pozwolić zobaczyć karty na stole, a nawet jak uda się skompletować silny zaskakujący układ, wycofa się z rozdania przewidując grożące niebezpieczeństwo.

Jak więc widzimy, turniej pokerowy i partię szachów,  można w początkowym etapie, rozgrywać zarówno w sposób solidno - konserwatywny, jak i romantyczno - agresywny. Jedni wolą grę na którą mają możliwie największą kontrolę inni szukają akcji i prowokują ostre sytuacje. Wszystko zależy od umiejętności i charakteru graczy.  Co jest ciekawe, uważam, że styl gry szachisty, przenosi się na sposób rozgrywania turnieju pokerowego.  Warto by sprawdzić, czy wnioski po przejrzeniu ostatnich partii szachowych, dadzą nam informacje o jego stylu gry przy stole pokerowym ? Śmiem twierdzić, że tak.

 

3b. Gra środkowa czyli faza środkowa

 

W partii szachowej , kiedy obie strony rozwinęły figury na dogodne pozycje, zajęły centrum i przestrzeń jak mogły, oraz zabezpieczyły króle, gra wchodzi w środkową fazę. Oznacza to, że żadna ze stron nie uzyskała wyraźnej przewagi, lub uzyskała niewystarczającą do zwycięstwa. Dalsza część gry charakteryzuje się manewrami i próbami podjęcia akcji zaczepnych w celu ogrania przeciwnika i uzyskania przewagi lub zwiększenia już posiadanej. Pionki, na które w debiucie nie zwracało się uwagi, tutaj zaczyna się dostrzegać. Ciągle stanowią one drugorzędną wartość, za aktywnością figur i opanowaniem przestrzeni i centrum, jednak z braku innej przewagi, to o nie toczy się rywalizacja. Atakuje się je figurami, naciska, rozbija swoimi pionkami. Wszystko to aby uczynić w pozycji rywala wyrwę, słabość lub uzyskać przewagę pionka. 

W pokerze fazę środkową turnieju zaczyna pojawienie się dodatkowej opłaty przed rozdaniem kart zwanej ante. O ile na początku turnieju tylko dwóch graczy wnosi stawki w ciemno rotacyjnie,które są stopniowo podwyższane,  to później dochodzi dodatkowa niewielka stawka od wszystkich graczy, która zwiększa pulę o drugie tyle.  Podobnie jak w szachach pionki, tak w pokerze stawki w ciemno. We wcześniejszej fazie nie zwracaliśmy na nie uwagi, wręcz nie chciało nam się po nie schylać. Teraz z uwagi na wprowadzenie ante, trochę więcej możemy wygrać i bardziej to odczujemy, więc je dostrzegamy i zaczynają wzbudzać nasze zainteresowanie. Dlatego gracze, o ile nie mają faktycznie dobrych kart na ręce starają się zagarnąć stawki w puli, podbijając i przebijając nie koniecznie z najsilniejszymi kartami. Co jakiś czas takie wzajemne akcje zaczepne, doprowadzają do powstawania większych pul, które trafiają do zwycięzcy rozdania. O ile na tym etapie, gracze dysponują żetonami pozwalającymi na pozostanie przy stole na 15 – 30 okrążeń, nie są jeszcze skłonni do desperackich kroków, jednak sytuacja wymusza na nich potrzebę akcji zaczepnych , z których jedna doprowadzi do podwojenia ich stanu posiadania.

Próby podjęcia akcji zaczepnych, w celu ogrania przeciwnika, oraz dostrzeżenie wartości pionków / stawek w ciemno to charakterystyka gry środkowej w partii szachowej i fazy środkowej turnieju pokerowym. Gracze którym udało się przejść fazę debiutu / początek turnieju  i znaleźli się w grze środkowej partii/ fazie środkowej turnieju będą próbowali na tym etapie przeprowadzać aktywne działania, aby sprowokować przeciwników do popełnienia błędu i uzyskać przewagę która zapewni im lepszą sytuacje w końcowej rozgrywce.  Zatem pora przejść do ostatniego etapu rozgrywki.

 

3c. Końcówka  czyli faza końcowa

 

Kiedy w partii szachowej, większość figur w wyniku wymiany ciosów zniknie z szachownicy, a te co pozostają nie są wstanie przeprowadzić matującego ataku na króla przeciwnika, przechodzimy do  ostatniej fazy potocznie zwanej końcówką. Ta faza partii jest chyba „najnudniejsza”  z wszystkich etapów. Brak tutaj miejsca na fantazyjne i kreatywne zagrania. Wszystko sprowadza się do przeprowadzenia czysto technicznych posunięć, opartych na opracowanej już teorii końcówek. Bardzo często mamy jeden plan gry, jedną drogę. Aby rozgrywać ją poprawnie musimy znać bardzo dobrze niektóre charakterystyczne końcowe układy i wiedzieć jak się je wygrywa czy remisuje. „Pozycja Phildora”, „budowanie mostu”, „pola Przepiórki”, „zły róg” to nazwy za którymi kryją się najbardziej podstawowe pozycje, których znajomość jest nam niezbędna, aby prawidłowo rozgrywać tę fazę partii. Większość z nich trudno jest samodzielnie podczas partii prawidłowo ocenić i rozegrać przy szachownicy kiedy tyka zegar. Je po prostu trzeba znać! Brak tutaj możliwości, aby wykazać się swoim stylem i grać solidnie lub agresywnie. W tej fazie partii dominuje prawie wyłącznie wiedza!

Zmienia się również charakter prowadzonej walki. Pamiętacie, jak w debiucie i grze środkowej nie interesowaliśmy się zbytnio pionkami ? Teraz ich waga raptownie wzrasta, a to za sprawą zmiany charakteru gry. Ponieważ złapanie króla przeciwnika nie jest możliwe, zawodnicy dążą do uzyskania przewagi pionka na skrzydle i dopchaniu go na ostatnią linię i zamiany na najsilniejszą figurę jaką jest hetman i dopiero wtedy zamatowanie. Wcześniej taki rajd pionka nie był możliwy, z uwagi na zbyt dużą liczbę figur.

Drugą istotna zmianą jaka zachodzi, to zmiana charakteru figur , a zwłaszcza króla. W debiucie i grze środkowej była to figura trzymana z tyłu, aby nie narazić jej na ataki. Stracić króla to przegrać partię. Jej zaangażowanie w grę zwiastowało jedynie kłopoty. Teraz staje się on figurą atakującą! Wychodzi on zza swoich pionków i rusza w kierunku centrum aby zaatakować pionki przeciwnika. Jego aktywna pozycja bardzo często zapewnia zwycięstwo jednej ze stron. Jak przebije się na tyły pionków przeciwnika, potrafi zrobić prawdziwe spustoszenie.

A jak to wygląda w pokerze ? Jest omal identycznie! Kiedy w grze zostaje coraz mniej graczy przy stołach,  stawki zwane „ciemnymi” szybciej przechodzą przez zawodników. Większość z nich jest tzw. shortstackami tzn. graczami  którzy mają żetonów na niecałe  7 okrążeń lub mniej. Ten etap gry, pomimo zbliżania się wyłaniania zwycięzców, to podobnie jak w szachach, „najnudniejszy” etap z pozostałych!  Brak w nim miejsca, na fantazyjne zagrania i blefy. Bardzo często zawodnicy mają do dyspozycji tylko jedno zagranie i jest to albo zagranie „za wszystko” , albo spasowanie kart i to jeszcze przed zobaczeniem kart na stole! Do głosu dochodzi tutaj prawie wyłącznie wiedza. Tak jak szachiści mają swoją „teorie końcówek” , tak pokerzyści mają „Independent Chip Model” w skrócie ICM.  To nic innego, jak matematycznie wyliczone rozwiązanie ,kiedy opłaca się zagrać za wszystko a kiedy spasować, w zależności od ilości żetonów naszych i zawodników przy stole, stawek w ciemno, nagród itp. Podobnie jak w końcówkach szachowych, trzeba znać podstawowe pozycje, tak i w pokerze, trzeba wiedzieć kiedy zagranie za wszystko będzie zawsze dobre, a kiedy zawsze złe, aby umieć rozwiązywać bardziej złożone sytuacje.

Tak jak w szachach wzrosła nagle rola pionków, do których w debiucie i grze środkowej nie przywiązywaliśmy nadmiernej wagi, tak w pokerze wzrasta rola stawek w ciemno jakie są w stole. Teraz stały się one dla nas bardzo ważne, zwłaszcza, że będąc tzw. shortstackiem  stanowią one ok 10 - 20 % naszych żetonów. Dlatego to już wokół nich zaczyna się zawiązywać główna walka, jeszcze przed kartami na stole. Walka taka bardzo często kończy się zagraniem „za wszystko” przed zobaczeniem 5 kart wspólnych.

Podobnie jak w szachach w końcówce zmieniła się rola króla i jego wartości bojowej, tak w pokerze w ostatniej fazie turnieju wzrasta rola niektórych układów kart. Najbardziej widać to,na przykładzie otrzymania pary niższej od ósemek. Rozgrywanie takiej pary w środkowej i często i wczesnej fazie turnieju zwiastowało tylko kłopoty. Bardzo często gracz musiał sporo włożyć do puli aby zobaczyć trzy karty na stole. Jeżeli nie trafiał układu „trójki” musiał najczęściej wycofywać się z rozdania , gdyż każda wyższa karta od jego pary stanowiła zagrożenie. Teoria uznawała takie zagrania za nieopłacalne, jeżeli przeciwnicy i my nie mieliśmy dostatecznie dużej liczby żetonów do przejęcia, uzasadniających ryzyko. Tym razem jednak takie pary zyskują na wadze i bardzo często zobaczenie w swoich kartach niskiej pary, w pełni uprawnia zawodnika do agresywnego zagrania „za wszystko”, w celu wygrania bez gry wspomnianych wyżej stawek w ciemno!  Większość par to  ręka atakująca ! Podobnie sprawa się ma z innymi kartami, które w środkowej i początkowej fazie turnieju należało pasować, tak w końcowej fazie służyły jak w pełni uprawniona ręka do agresywnego podbicia „za wszystko” i zgarnięcia puli w stole. Chodzi tutaj o Asa w towarzystwie średniej lub niskiej karty, średnich kart koło siebie jak siódemka i ósemka, a nawet wysokiej karty i niskiej w tym samym kolorze.

 

 

Turnieje pokerowe texas holdem są bez wątpienia młodą dyscypliną sportową, w porównaniu do szachów. Jednakże ich podobieństwo nie można nie dostrzegać. Teoria rozgrywania turnieju pokerowego, rozwija się bardzo podobnie jak teoria rozgrywania partii szachowej. Obie zawierają wiele elementów wspólnych.  Być może dlatego dochodzi tak często do migracji szachistów do rozgrywek pokerowych. Zrozumienie skomplikowanych niuansów strategii i zmiany wartości poszczególnych elementów w zależności od sytuacji, jest im bardzo dobrze znana z rozgrywek szachowych i nie muszą wkładać tyle samo wysiłku w ich zrozumienie i zapamiętanie co nowicjusze !  W obydwu rozgrywkach trzeba mieć pamięć,umiejętności analitycznego myślenia i podejmować najlepsze decyzje i zdrowie pozwalające na wielogodzinną pełną koncentrację przy stole.

Występowanie elementu losowości w pokerze, stanowi jego integralną część i to właśnie dzięki niej , ta gra ma taki charakter jaki ma.  Utrudnia to poważnie grę niedoświadczonym zawodnikom, którzy nie potrafią właściwie ocenić wartości swoich zagrań, co w długim okresie czasu przyczynia się do ich porażek. Faworyzuje za to  silnych zawodników, którzy potrafią prawidłowo ocenić swoją grę i nie wiążą jej oceny bezpośrednio z rezultatem rozdania. Wprowadzenie w pokerze układania kart przed rozgrywką lub zasady, że lepsza ręka się utrzymuje zabiłoby cały charakter tej gry, doprowadziłoby to do całkowitej rewizji teorii jej rozgrywania, czyniąc ją zupełnie inną niż jest teraz. Skutki takiego działania można porównać do rezygnacji ze „spalonego” w piłce nożnej lub , że w szachach „pat” to nie remis, ale wygrana silniejszego.

 

4. Sytuacja prawna w Polsce

 

Kiedy wreszcie tak bardzo podobne do siebie charakterem gry jak szachy i poker texas holdem doczekają się równego traktowania ? Kiedy wreszcie zaczynający swoją przygodę z pokerem jako intelektualną rozgrywką, będą mogli legalnie ćwiczyć w klubach lub internecie, grając na microstawki, których wartość w skali miesiąca, odpowiada składkom członkowskim i wpisowym do małych turniejów w klubie szachowym ? Jaki cel ma wprowadzanie dopiero co pełnoletnich niedoświadczonych graczy, do kasyn gdzie stawki  wynoszą po kilkaset złotych, w koło są narażeni przez hazardowe pokusy, jak automaty i ruletka ? Dodatkowo tym nowicjuszom od ewentualnych wygranych,  zabiera się tak dużą jej część , że nawet dla najlepszych graczy udział w takiej imprezie jest nieopłacalny. No i wreszcie kiedy politycy właściwie potraktują pokera jako rozgrywkę intelektualną i dyscyplinę sportową, która mimo bardzo krótkiej historii ma już bardzo bogatą tradycję rozgrywek oraz rozbudowaną literaturę  i największą grono uprawiających ją ludzi na świecie. Kiedy przestaną narzucać niemożliwe do spełnienia wymogi w jakich mają się odbywać turnieje pokerowe i treningi ?  Gdyby uchwalono ustawę, że mecze piłki nożnej, wyścigi kolarskie,żużlowe itp.  muszą być miesiąc wcześniej zgłaszane Ministrowi Finansów, włącznie z składami i nagrodami, zawodnicy  mają płacić 25% od swoich przychodów z wygranych i kontraktów, bez możliwości odliczenia kosztów dojazdu, sprzętu, wpisowego itp, oraz zakaz reklamowani klubów i imprez, to kibice nie zostawiliby na politykach suchej nitki za ich głupotę i niewiedzę. Niestety poker w Polsce nie jest tak medialny i większość społeczeństwa ocenia go po stereotypach. Być może interwencja Unii Europejskiej, stopniowe sukcesy polskich pokerzystów na arenach międzynarodowych, oraz zmiana pokolenia opierającego swoje poglądy na „Wielkim Szu” , którzy znają wyłącznie „pokera 5 kartowego dobieranego” i na tej podstawie wyrażają swoje poglądy, a nie rozumieją, że byli pytanie o texas holdem, coś zmieni ? Pozostaje mieć nadzieję, że ktoś  z ludzi mający faktyczny wpływ na prawodawstwo naszego państwa , przeczyta więcej artykułów podobnych do tego, i zrozumie jak bardzo pokerzyści, po przez sklasyfikowanie ich w/g klucza politycznego a nie merytorycznego, zostali skrzywdzeni. A jak zrozumie , to czy się przejmie ? Może warto bo to elektorat reprezentujący w Polsce przynajmniej kilkaset tysięcy pasjonatów tej wspaniałej gry.

 

Łukasz Bardeli

szachowy Mistrz FIDE

Kategoria: PANEL, POLSKI POKER

23 komentarzy

  1. Gallen Gallen dodał komentarz:

    Ja bym zabronił całkowicie hazardu. Trzeba chodzić do pracy, a nie wyłudzać w postaci rozgrywek karcianych od siebie na wzajem pieniądze. Legalizowanie pokera doprowadzi do rozkładu pewnych warstw społecznych, a przede wszystkim do wyzbycia się przez nich środków finansowych na własne utrzymanie i utrzymanie rodzin. Ojciec rodziny, który jest hazardzistą jest dla niej nieszczęściem porównywalnym z alkoholizmem. Hazard doprowadza ludzi do ruiny umysłowej i czyni z człowieka interesownego pasożyta. Ci ludzie nie są producentami realnych dóbr, ponadto zadłużają się i nie spłacają długów. Są obciążeniem społecznym i zwiększają przestępczość. Społeczeństwo nie może legalizować działań wymierzonych przeciwko niemu.
    Hazardzistę charakteryzuje bardzo słaba osobowość. Chociaż sam siebie i przez innych może być postrzegany jako “silna jednostka”. W rzeczywistości hazardzista to człowiek, który nie chce pracować, jest mówiąc dosadnie nierobem i pragnie wzbogacić się lekkim kosztem i żyć w wygodach. Skoro jednak musi opierać swoje czyny na obiektywnym złu, ostatecznie ono go wciąga i zawsze niszczy. Jak narkoman który pragnie narkotyki, tak hazardzista pragnie wyzbyć się pieniędzy. Pożycza, wpada w długi. Próbując się odbić, popada w jeszcze większe długi. Następnie świat przestępczy wymusza na nim przestępcze działania, aż nieszczęśnik popełnia samobójstwo. I taki jest los hazardzisty. Napisał Pan ciekawy artykuł, ale powinien każdy wiedzieć, że za tym wszystkim kryją się rozbite rodziny, złamane przyjaźnie, cierpienia, łzy a nawet zbrodnie i krew…

  2. Krasnoludek Krasnoludek dodał komentarz:

    Zakazałbym grać turbo i super turbo donkamenty, które są jedną wielką ruletą, innymi słowy grą hazardową. Turnieje pokerowe powinny być wyłącznie deep stack z długimi levelami, gdyż tylko wtedy można mówić o rywalizacji opartej na umiejętnościach. Prawdziwy poker to cash games, gdzie “turniejowe bransoletki” przechodzą ciężką szkołę życia.

    BTW Holdem można porównać do wędkarstwa. Wbrew pozorom analogie widoczne są na każdym polu: ocena sytuacji, art of deception, odpowiednia przynęta, wynagradzana cierpliwość, ect. i w obu niezbędne są fishe ;)

  3. Goro Goro dodał komentarz:

    W ten sposób doszliśmy do przyjętych ram czasowych w szachach, które nie pozwalają maruderom zrobić nawet jednego miliona ruchów w partii. :)

  4. Pneumokok Pneumokok dodał komentarz:

    Końcówka K+S+S ^ K+P zostało podobno wyliczone przez komputer, że niektóre jej rodzaje wygrywa się w +70 posunięć. Były kiedyś zakusy, aby pewne typy zakończeń wydłużyć do 75 pos. lub więcej, ale cyba z tego zrezygnowano. Trzykrotne powtórzenie posunięć oznacza remis, aby uniknąć sytuacji, że przeciwnik wymuszając na Tobie jedyne ruchy zmusza do siedzenia przy stole przez wiele godzin. To coś jak automatyczne foldowanie karty, gdy ktoś poprosił o czas.

  5. Goro Goro dodał komentarz:

    Podejrzewam iż chodzi Ci o ograniczenie przymusem ruchu pionka co 50 posunięć. Mało istotne z punktu widzenia rozważań szachy a poker lub brydż.

  6. Rado Rado dodał komentarz:

    Przepis o 3-krotnym powtórzeniu posunięć (=remis) skraca partię szachów do rangi gry skończonej ale takiej która dalej może trwać miliardy posunięć. Jest inny dużo ważniejszy przepis który skróci ją jeszcze miliony razy :)

  7. Goro Goro dodał komentarz:

    W każdym razie to sztuczne ograniczenie przepisów gry (dlaczego trzy razy, a nie np pięć lub zakaz powtórzeń) jeszcze bardziej determinuje remisowy wynik rozgrywki.

  8. Goro Goro dodał komentarz:

    Szachy stają się grą policzalną jeżeli przyjmiemy, że dane ustawienie figur nie może się powtórzyć trzy razy. W ten prosty sposób zgarnięto królewską grę do worka z kółkiem i krzyżyk. Trochę to smutne :(

  9. Rado Rado dodał komentarz:

    *partii szachów

  10. Rado Rado dodał komentarz:

    Partia szachów jest grą matematycznie SKOŃCZONĄ tak jak te twoje warcaby czy kółko i krzyżyk. Ilość możliwych kombinacji rozegrania szachów jest policzalna. Obawiam się że nie masz pojęcia o czym piszesz skoro w pierwszym zdaniu robisz taki karkołomny błąd

  11. Goro Goro dodał komentarz:

    Matematycznie szachy są przykładem gry nieskończonej, w odróżnieniu od warcabów 64-polowych czy gry w kółko i krzyżyk. Maszynom obliczeniowym ciężko będzie obalić to stwierdzenie. Grając partię szachów z kimś o równorzędnych umiejętnościach rezultat oscyluje koło coin flipa. Rozpoczęcie białymi figurami daje przewagę jak QQ vs AK, ze splitem jak spadnie niski strit na stole (z tendencja do niskich stritów). W zacytowanym fragmencie miałem na myśli inną sytuację, gdzie np. grasz sam ze Sobą (obracając szachownicę). Znając cały proces myślowy “przeciwnika”, warunki pozostają ceteris paribus i wynikiem końcowym będzie remis. Dlatego paradoksalnie, grając całą partię na tym samym poziomie, sam ze Sobą nie możesz wygrać (strategia poprawnej gry na remis). Wynik rezultatywny powstałby gdyby białe lub czarne przestały grać najlepsze ruchy lub zrobiły większy błąd od przeciwnika. Sprawdzić to można ustawiając program szachowy na powiedzmy 1000 automatycznych rozgrywek (z samym sobą). Większość partii zremisuje, ale podejmując ryzyko porażki w kilku popełni decydujący błąd i partie skończą się matem (ryzykowna strategia gry na wygraną). Nie popełnisz błędu, to nie przegrasz. W holdem natomiast nie rozdasz takich dwóch układów kart aby mieć pewność o podziale puli (np cztery piki na stole w rozdaniu AA vs AA), czyli nie możesz przyjąć strategii gry na remis z kimś o porównywalnych umiejętnościach. Do wyjątków można zaliczyć rozdania nierezultatywne. Rozgrywka szachowa zmierza do remisu, a rozdanie pokerowe do wygranej - zgodnie ze słynnym “aby wygrać trzeba być gotowym na porażkę”.

  12. tygrys tygrys dodał komentarz:

    A jednak…. “Może warto bo to elektorat reprezentujący w Polsce przynajmniej kilkaset tysięcy pasjonatów tej wspaniałej gry.”
    Elektorat przeceniasz - już wybrał sobie prezydenta - za rok też będzie nawoływał do głosowania “przeciwko PiS”

  13. tygrys tygrys dodał komentarz:

    Ten niżej to jakiś inny “Tygrys” to tyle w temacie. A porównywać można konia z wężem np. dlaczego więc nie pokera z szachami.

  14. Rado Rado dodał komentarz:

    “Jak obie strony robią same najlepsze ruchy lub błędy tego samego kalibru, to nikt nie wygra i będzie remis.”

    Możesz podać jakieś matematyczne źródło takiego stwierdzenia? Z tego co wiem ten problem do dzisiaj nie został rozwiązany i przez wiele lat jeszcze nie zostanie

  15. Tygrys Tygrys dodał komentarz:

    chamstwem jest porównywanie hazardu do królewskiej gry!

  16. Goro Goro dodał komentarz:

    Holdem ma jeszcze większe podobieństwo do brydża sportowego, gdzie występuje czynnik niepełnej informacji (np. w którą stronę impasować czyli “semi blefować” na największej procentowej szansie na sukces - tak samo efekty przychodzą w long runie). W szachach nie mamy pewności czy prawidłowo oceniliśmy co grać i podobnie czy przeciwnik nie obawia się jakichś wyimaginowanych gróźb, które wynikają z błędnego policzenia wariantów. Jak obie strony robią same najlepsze ruchy lub błędy tego samego kalibru, to nikt nie wygra i będzie remis. Inaczej niż podział puli w holdem, omahę czy inną odmianę pokera. W sumie są to rywalizacje w rozgrywkach intelektualnych i podciąganie ich pod miano dyscyplin sportowych jest naciągane, ale zgodne z prawidłami sportu.

  17. Pneumokok Pneumokok dodał komentarz:

    Rado,Ty masz pewnie najlepsze rozeznania. Jaka forma rozgrywek dominuje wśród szachistów?

  18. Blasco Blasco dodał komentarz:

    buhahahahahaha

  19. konstruktywny krytyk konstruktywny krytyk dodał komentarz:

    ktos dobrze mu posmarowal to pisze :) swiatem rzadzi pieniadz :)

  20. Rado Rado dodał komentarz:

    Niekoniecznie mtt, różnie wybierają niektórzy cashe niektórzy turnieje sity granie live. Do wyboru do koloru

  21. bolo bolo dodał komentarz:

    Mnie ciekawi, czemu szachiści wybierają silnie wariancyjne MTT, a nie cashe, gdzie liczy się pure skill.

  22. Kmpk Kmpk dodał komentarz:

    fajny artykuł

  23. Ober Ober dodał komentarz:

    Gracze przechodzą ze swoich “podstawowych” gier do pokera z wielu powodów - opłacalność, większa dostępność, więcej graczy, łatwe zasady, możliwość gry o każdej porze i w każdym miejscu gdzie jest internet, więcej opcji do współzawodnictwa, które napędza tzw. graczy itd. Dodatkowym bonusem jest jakiś skill przeniesiony z macierzystych gier: multitasking, myślenie strategiczne, wykonywanie szybkich obliczeń i ocena ryzyka itp.

    Cały proces znam od strony Magic: the gathering, który niby wyprodukował masę świetnych zawodników, ale de facto to nie gra, z której przyszli miała wpływ na ich sukcesy, tylko charakter i osobiste predyspozycje.

    Moja definicja ‘gracza’ - człowiek, który żyje dla rywalizacji, ciągłego udowadniania własnej wartości (a przez to często i męskości. Pewnie testosteron sprawia, że 90% graczy to mężczyźni). Nie ważne jaka gra, po prostu lubi i potrzebuje wygrywać, czasem przenosząc to na pole osobiste czy zawodowe, a czasem robiąc ze sportu/gry swój zawód.

    Poker ma jeszcze jeden atut - marketingowa machina regularnie promuje sukces, pokazuje, że każdy może wygrywać - od chłopa po księcia, od zera do bohatera. W końcu każdy może być Moneymakerem swoich czasów.

Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.