Ladies poker

Autor: Śrubka 20 Czerwiec 2010r. 11:23

Koniec maja i początek czerwca udało mi się spędzić w słonecznej Bułgarii. Celem wizyty był turniej Maria Poker Ladies Side Event organizowany przy okazji Unibet Open w Golden Sands International Kasyno. Tak więc piątkowym popołudniem zaszczyciłam swoją obecnością miejscowy przybytek hazardu. Punktualnie udało mi się zająć miejsce przy stoliku numer 11 i rozpocząć grę. 

Poziom turnieju muszę określić mianem wyjątkowo niskiego, gdyż spora ilość pań nie orientowała się za bardzo w grze. Była nawet uczestniczka nie znająca do końca wszystkich zasad Texas Hold’em, czego świadkiem byłam ok. godziny od rozpoczęcia turnieju. Ów pani X sprawdziła zagranie all in pani Y. Przy kartach wspólnych: A66KT (kolejność przypadkowa) nasza „bohaterka” posiadała KT (dwie pary), zaś jej oponentka AX (dwie pary). Kiedy krupier zaczął przesuwać żetony w stronę pani Y, pani X oburzyła się niesamowicie. Trzymała swoje karty wymachując nimi i oznajmiając wszem i wobec, że wygrała rozdanie! „I’ve got two pairs!!!”. Dodam, że pani X zachowywała się ogólnie dość nieprzyjemnie przy stoliku, więc cichutki chichot pozostałych  uczestniczek dał się słyszeć jeszcze parę minut po zaistniałej sytuacji. Przyznam szczerze nie miałam za bardzo pomysłu na obranie dobrej strategii w turnieju. Samo „graj dobrze” nie wystarczy (pomijając fakt, że wcale nie umiem „grać dobrze”). W początkowej fazie turnieju standardowo postawiłam na dokładną obserwację i grę tylko z dobrymi rękoma. Popularna przypadłość turniejowa, którą jest złowrogie bezkarcie, przyczyniła się do powolnego zmniejszania zasobu mojego staka. W trakcie wykonywania małych kradzieży i niewinnych blefów na ratunek przybyła para króli. Wybaczcie za niedokładny opis sytuacji. Minęły już ponad dwa tygodnie i nie pamiętam wszystkiego dokładnie. Będąc na pozycji podbiłam dostając dwa sprawdzenia. Flop „marzenie” dla króli  AXX. Po zagraniu cont beta dostałam jedno sprawdzenie od pani, którą oceniłam na złapaną parę z flopa lub niski/średni pocket.  Turn A i kolejny check u pani utwierdziło mnie w przekonaniu, że nie ma asa. Po blanku na riverze zagrałam value bet licząc na call od słabszej pary (nie było mowy o zagraniu przez nią tricky). Zostałam sprawdzona i po pokazaniu króli przeciwniczka zrzuciła swoją rękę. Podbudowałam się troszkę tym rozdaniem, lecz później sprawy wróciły na „właściwy tor”. Kolejną istotną sytuacją dla mojego uczestnictwa w turnieju było przegranie sporej ilości żetonów set vs. kolor. Stając się short stackiem czekałam tylko na okazję do double up lub ewentualnych kradzieży. Ostatecznie po podbiciu przeciwniczki z pozycji CO zagrałam all in z Buttona posiadając całkiem nieźle wyglądające dżeksony. Zostałam naturalnie sprawdzona i mogliśmy podziwiać klasyczny coin flip JJ vs. AQ. Pojawienie się damy na flopie było oczywiście tylko formalnością, gdyż nie pamiętam kiedy ostatnio wygrałam ważnego turniejowego coin flipa. Turn oraz river nie przyniósł żadnych rewelacji kończąc mój udział w evencie dedykowanym dla płci pięknej. 

Planuję jeszcze nie raz wziąć udział w Maria Poker Ladies Side Event, dlatego też chciałabym się odpowiednio przygotować. Jaką więc strategię powinnam obrać w tego typu turniejach? Jak grać w donkamentach? Czy oglądanie sporej ilości flopów z rozwojowymi kartami i jak najtańszym kosztem jest dobre? Czy lepiej pozostać przy graniu tight? Post flop zdecydowanie wolę pozostać przy stosunkowo agresywnym rozgrywaniu rąk. Panie niechętnie dokładają do puli swoje żetony przy nietrafionych flopach, więc przygarnianie bezpańskich pul jest jak najbardziej na miejscu.

Pomimo porażki w turnieju, pobyt w Złotych Piaskach uważam za bardzo udany. Już od drugiego dnia przebywania w tym czarującym miejscu pogoda rozpieszczała nas promieniami słońca i niemal bezchmurnym niebem. Parokrotnie pozwoliłam sobie na słoneczną kąpiel przy hotelowym basenie. Całe szczęście nie było problemu z wylegiwaniem się topless - nienawidzę śladów po kostiumie na opalonej skórze. Pośród miejscowych barów, restauracji i dyskotek udało mi się  znaleźć kilka klubów z codziennym karaoke. Trzy wieczory spędzone w tych lokalach spowodowały małe zawirowania w moim gardle, jednak frajda jaką miałam podczas wygłupów przy mikrofonie była bezcenna. W tym miejscu muszę koniecznie wspomnieć genialny występ Wiśni, który uraczył nas wykonaniem pieśni „Neun und neunzig luftballons”.  Po prostu GE NIAL NIE !!! Michał jesteś niesamowity  :-)

 

Po tak miło spędzonym czasie w kurorcie pod Varną, aż nie chciało się wracać do domu. Niestety jednak, nic nie trwa wiecznie i na  kolejny pokerowy wyjazd będę musiała jeszcze trochę poczekać. Tymczasem trzeba wziąć się do roboty i nauki, gdyż sesja powoli puka do mojego indeksu. 

 

Kategoria: PANEL, Śrubka

5 komentarzy

  1. paw paw dodał komentarz:

    Jak to czego - Topless :)

  2. guest guest dodał komentarz:

    Srubka jak samo graj dobrze nie wystarczy (czyli nie masz edgea nad przeciwniczkami) to graj agresywnie i ryzykownie.

  3. anoxic anoxic dodał komentarz:

    Ty tam już wiesz dokładnie czego :)

  4. Śrubka Srubka dodał komentarz:

    Zależy czego te pics ;p

  5. Goro Goro dodał komentarz:

    Pics or it didn’t happen :)

Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.