Czy bankrut powinien uczyć grać w pokera?

Autor: Rado 15 Sierpień 2010r. 7:01

Niecodzienna sytuacja na portalu pokerowym pokertexas.pl! Od pewnego czasu zupełnie nieznany w środowisku gracz Mateusz “Lynx33″ Kleczyński pisał artykuły traktujące o strategii gry dla początkujących, przestrzeganiu bankroll management i innych. Jednakże niedawno ów autor przyznał się pod swoim artykułem, że jest zwyczajnie “puszczony z torbami” i że zbankrutował (busted). Później lynx33 zapewne zdał sobie sprawę, że w przypływie szczerości palnął o jedno zdanie za dużo i zaczął kręcić, m.in. mówiąc, że być może gra high stakes i po prostu musiał z nich zejść niżej itp. Każdy myślący człowiek czuje w takiej sytuacji smród na odległość i od razu wie, że oto kolejny bohater poległ na pokerowym placu boju. Jest niemalże pewne, że zbankrutował grając na niskich stawkach bowiem wśród Polaków znamy każdego grającego wyżej. Czyżby strategie okazały się zawodne? A może autor wbrew swoim zaleceniom grał z 10 buyinów, przy tym rąbał pięścią w stół i na tilcie oddawał tony pieniędzy? Jedno jest pewne - lynx na pewno nie przestrzegał na co dzień “mądrości” którymi wypełniał po brzegi swoje artykuły.

bank3

Nasuwa się teraz tytułowe pytanie: Czy pokerowy bankrut, potocznie zwany też “torbiarzem” powinien brać się za naukę innych? Odwołam się tutaj do znanego szachowego powiedzenia.

“Kto nie umie grać ten bierze się za trenerkę. Komu nawet trenowanie nie wychodzi, ten pisze szachowe książki.”

W tym krótkim i nieco żartobliwym powiedzonku jest ukryta sama prawda. Bardzo ciężko szukać wśród najlepszych szachistów świata trenerów, którzy dzielą się swoją wiedzą z innymi. Część czołowych graczy pracuje okazjonalnie jako sekundanci pomagając prawdziwym mistrzom gdy ci grają np o mistrzostwo świata. Nie jest tajemnicą, że pobierają za to bardzo wysokie wynagrodzenia. Im ktoś gra gorzej tym częściej decyduje się na naukę innych, najlepiej juniorów, aby dzięki temu zapewnić sobie utrzymanie. Nie ma w tym nic złego, gdyż mnóstwo jest w środowisku szachistów, którzy choć nie zdobędą mistrzostwa kraju to jednak dysponują wieloletnim doświadczeniem i umiejętnościami pozwalającymi na naukę innych. Ale w szachach jest ranking - jeśli ktoś posiada np ELO=2500 pkt to oznacza, że jest naprawdę dobry.

bank1

A jak to jest w pokerze? Najlepszym odpowiednikiem rankingu szachowego jest ilość zarobionych pieniędzy. Każdy gracz może bez trudu udowodnić ile w życiu zarobił. Nieistotne jest ile posiada gotówki w danym momencie, gdyż mógł ją wydać na dom, samochód, kobiety, przegrać w kasynie itp. A co w sytuacji gdy taki zawodnik może jedynie pokazać puste kieszenie i internetowy wykres poniżej zera? No cóż ja tego nie kupuję, nie wyobrażam sobie aby mógł czerpać wiedzę od kogoś kto jest bankrutem i szkoli mnie tylko po to, aby zdobyć forsę na kolejny buyin w grze cashowej. Ale z tego co zauważyłem nie wszyscy mają podobne zdanie.

bank2

Na zakończenie pozostaje tylko życzyć autorowi - lynxowi33 aby kupił kilka dobrych książek pokerowych (zamiast wałkować psychologię społeczną Aronsona), wchłonął konkretną wiedzę, wszedł na NL10 i odbudował bankrolla.

bank4

Kategoria: PANEL, POLSKI POKER

18 komentarzy

  1. al al dodał komentarz:

    tak btw z tego co wiem phil ivey nigdy nie zbankrutowal, gosc ma 13 baniek z turkow 17 z cash on line plus cash na zywo chyba ze czegos nie wiem ew nie czytalem

  2. maciuch maciuch dodał komentarz:

    Rado masz racje apropos mojego komentarza, z tym, że ten był skierowany bezpośrednio na menela. Czym innym jest konstruktywna krytyka tekstu a czym innym nazwanie autora anonimowym przemądrzałą.

  3. guest guest dodał komentarz:

    takie sprostowanie, high stakes jest juz nawet od 25/50

  4. ucio ucio dodał komentarz:

    geeez.Rado…
    forma “busted” moze duzo oznaczac…zalezy kto pisze i co ma ny msli…antonius wiele razy pisal , ze jest busted, na europejskich stronach, a gral na najwiekszych stawkach na FT.

    napisales, ze jest niemalze pewne ze zbankrutowal grajac na malych stawkach, bowiem z polakow znamy kazdego grajacego highstakes…
    no to z pewnoscia nie znasz nikogo, bo jak mi wiadomo nikogo nie ma kto gra 500/1000..na ale troche bardziej serio, znasz tych, ktorzy chcieli
    sie pokazac(przez fora, blogi itp.).nic dodac nic odjac…

    jezeli bys krytykowal jedynie artykuly tego pana, jezeli one nadaja sie do krytyki, to ok…ale jezeli nie znasz osoby, prawdy o niej, a nazywasz
    m.in bankrutem, co u wiele “normalos” jest negatywnym slowem, to po prostu jest die zakceptowania ;) przypomina mi to poprostu styl warszawskiej propagandy ala kaczynscy, choc w innej formie.

    btw, uwazam, ze nawet bankrut moze cos nauczyc.phil ivey, chip, doyle byli wiele razy bankrutami

  5. tygrys tygrys dodał komentarz:

    Co do zasady- gdyby Ivey przegrał całe swoje zdobyte z gry w pokera pieniądze + jeszcze więcej np. w wyniku upojenia alkoholowego - nikt rozsądny raczej nie kwestionowałby przez to jego kwalifikacji do nauczania gry.
    Co do przedstawionego przypadku Lynx33 - też nie powinno się mu odmawiać prawa do wypowiadania się nt. gry - faktem jest, że najbardziej wartościowe byłoby: “Zbankrutowałem ponieważ….”
    Ja np. chętnie czytam tłumaczenia wszelakie ponieważ po angielsku nie potrafię inna sprawa, że źródło powinno być z wielu względów przywołane (marginalny szacunek dla praw autorskich też).
    Na przywołany temat długo można dyskutować, ale pewnie wniosek, że wybitny zawodnik nie zawsze = wybitny trener jest słuszny w pokerze jak w rzucie oszczepem. Marodonna był już tu wałkowany więc piłkę kopaną pomińmy.
    Każdy gracz w pokera widzi np.swój downswing na wykresie w HM, ale trudno mu ocenić czy dlatego jest złośliwy czy może coś się w nim złego dzieje jest złośliwy i to przekłada się na jakość jego gry.

  6. Rado Rado dodał komentarz:

    @maciuch
    Idąc takim tokiem rozumowania niczego na świecie nie można krytycznie ocenić. Bo “nie czytaj”, “nie słuchaj”, “nie oglądaj” jak ci coś nie pasuje. Czytam codziennie Pokertexas.pl bo to najlepszy taki serwis w Polsce i jako czytelnik mam prawo oceniać to co jest tam pisane na głównej stronie.

    Pozdrawiam

  7. maciuch maciuch dodał komentarz:

    jak cie denerwuje to nie czytaj… omg

  8. menel menel dodał komentarz:

    Bardzo dobry artykuł, też mnie od dłuższego czasu denerwowało że jakiś anonimowy gracz wymądrza się na pokertexasie.

  9. Rado Rado dodał komentarz:

    Jacku sam lynx określił się bardzo jednoznacznie. W pokerowym żargonie angielskie słowo “busted” oznacza pokerzystę który się “wyłożył”. Do tego pada inne stwierdzenie “zaczynam od zera”. Jeśli ktoś grał w pokera i dzisiaj zaczyna od zera - sprawa jest jasna musiał po drodze zbankrutować.

    Poza tym czemu uważasz, że bankructwo w pokerze jest czymś nagannym czy wyjątkowym? W 2008 roku sam zbankrutowałem praktycznie do zera i praktycznie wszyscy znani mi po drodze dobrzy pokerzyści w którymś momencie swojej kariery spadali na dno. Tobie też się nie zawsze dobrze wiodło, co? W całej sprawie śmieszne jest natomiast to, że tacy gracze uczą w poważnym pokerowym serwisie strategii których ewidentnie sami nie przestrzegają.

    Moje zdanie jest takie, że jeśli sam zbankrutowałeś = powinieneś się trzymać z daleka od szkolenia gdyż będziesz przekazywał złe wzory i zasady dla potencjalnych uczniów.

  10. Jack Daniels Jack Daniels dodał komentarz:

    A mnie interesuje tylko jedno - skąd masz 100% pewności, że Lynx puścił się do spodu? Nie twierdzę, że tak nie było, nie byłby on ani pierwszy ani ostatni. Ale skąd ta pewność, że nazywasz go aż bankrutem? Nie pomyślałeś, że może to być nieprawdą i robisz mu takim stwierdzeniem dość słabą akcję??

  11. Ober Ober dodał komentarz:

    lekko dywagując:

    “Jeśli są to artykuły przepisywane z innego miejsca to wypada napisać źródło”

    akurat kopiowanie albo ograniczenie się do przetłumaczenia tekstu bez dania źródła to norma w dziennikarstwie internetowym. Polskie serwisy pokerowe nie są jakieś wyjątkowe w tej kwestii. Dodanie źródła czy dopisek “na podstawie tego i tego” bywają wyjątkowo trudne.

  12. Rado Rado dodał komentarz:

    Bardzo krótko:

    1) Odnośnie “filmów mędrca Pepone” informuję, że już 2 tygodnie temu nagrałem video co sądzę o poradach w nich zawartych, a także moje własne spojrzenie na temat długości pokerowej sesji. Opóźniłem nieco publikację, gdyż wyjeżdżam na wczasy i pojawi się wkrótce

    2) “nie jest to bynajmniej jego koncept, nie sądze też aby sam go odkrył”
    Podpisane jest jasno i wyraźnie imieniem i nazwiskiem. Jeśli są to artykuły przepisywane z innego miejsca to wypada napisać źródło. Pokertexas stosuje najwyższe standardy w działaniu (pamiętam jak kiedyś Pawcio słusznie nas zaatakował za przepisanie przez przypadek tekstu Łysego) więc nie wierzę, żeby dopuszczali się takiego drukowania.

  13. Destrukt Destrukt dodał komentarz:

    “W swoim wpisie sprawiasz wrażenie osoby urażonej tym, że sam jesteś trenerem pokerowym i myślisz, że pośrednio napisano tutaj źle o Tobie.” - O i już dużo lepiej że piszesz to w kontekście swojej interpretacji mojego tekstu a nie wrzucasz do ramy ogółu pisząc przez “my” :) Zapewniając jednocześnie Ciebie że tak nie jest dam taki przykład.

    Jeżeli chodzi o psychologie to jakiekolwiek umiejętności pokerowe nie są wymagane, Esfandorii i mnóstwo innych osób uczy się mentalizmu i pokrewnych tematów od gościa który na dobrą sprawę nie wiem czy ma umiejętności aby wygrywać na NL10.
    Cała metodologia uczenia ludzi odpowiedniego rodzaju strategii pokerowych będzie musiała być oparta o odpowiedni warsztat osoby prowadzącej, jeżeli zaś wchodzimy w tematy oparte o psychologię to często lepiej aby je poprowadził inny specjalista. I tak jest z nami jeżeli już nas wymieniasz, ja nie mam na tyle kometencji aby móc uczyć innych skutecznych strategii zwalaczania tiltu (umiem zrobić aplikację na sobie, nie potrafię jeszcze jej przekazać), więc zajmuje się tym osoba która robi to od jakiegoś czasu i ma świetne wyniki (gra głównie Omahę, Holdema jedynie do NL25). Jeżeli nauczę się to robić, na pewno sam się tym zajmę. Czy to ma sens? Wydaje mi się że ogromny.

    Jeżeli więc autor tamtego artykułu robi opracowanie z innych stron, a to co napisał jest kopią angielskiego oryginału to doskonale, że jest taka osoba i się tym zajmuje. I skoro tak bardzo walczysz ze złym edukowaniem innych, to czemu nie odnosisz się do filmików Pepone które są na Twojej stronie i czemu nie dajesz ludziom na forum odpowiedniego feedbacku aby wyszli po Twoim komentarzu o wiele mądrzejsi. I do tego zachęcam, a cały artykuł który napisałeś jest świetny, pokazuje żeby sprawdzać kompetencje i autorytet osoby która pisze tego rodzaju rzeczy z czym oczywiście się zgadzam, ale jeżeli artykuł jest dobry to nie możesz do niego się przyczepić bo ktoś jest mało znany. Kojarzysz taką sytuacje gdzie na studiach czy w liceum masz profesora który ma wiele tytułów przed sobą a mimo to wszyscy śpią na jego zajęciach bo nie potrafi przedstawić wiedzy (przykładowo otwiera książkę i zaczyna ją czytać)? Nie zawsze najlepszy gracz będzie potrafił w przystępny sposób przekazać wiedzę, bo może nie wiedzieć jak to zrobić. Ale czasami może być tak, że osoba nawet spoza środowiska będzie robiła genialne opracowania, bo nie liczy się nazwisko, ale wiedza i metodologia jej przekazania.

  14. superuser superuser dodał komentarz:

    *PLO20

  15. superuser superuser dodał komentarz:

    Lynx z tego co wiem gra teraz PL20.

  16. Rado Rado dodał komentarz:

    @Warmatius
    W swoim wpisie sprawiasz wrażenie osoby urażonej tym, że sam jesteś trenerem pokerowym i myślisz, że pośrednio napisano tutaj źle o Tobie. Zupełnie wyjątkowo nic z tych rzeczy :) Nie wiem na ile zdajesz sobie z tego sprawę, że akurat o Twoim nauczaniu jako naprawdę świetnym wypowiada się kilku znanych mi najlepszych graczy w Polsce więc mam dość jasną postać rzeczy. Podobnie sprawia wrażenie wasz coaching + strona którą ostatnio sobie odwiedzam.

    Interesuję się sprawami trenerskimi jeszcze z czasów szachowych, gdy mimo dość dobrych wyników zdecydowałem się uczyć innych, żeby zarabiać pieniądze. Od zawsze ostro walczyłem z hochsztaplerstwem, pisałem nawet na ten temat artykuł do naziemnych gazet szachowych.

    Grasz w szachy - zastanów się czy zawodnik z V kategorią mógłby i powinien uczyć innych? Pewnie gdyby wykuł się lekcji na pamięć z podręcznika dla nauki III kategorii to by dał radę. Jednak sam pomysł aby uczył to porażka. A jak jest w pokerze? Tutaj nie ma rankingów i kategorii nie sposób stwierdzić czy uczący faktycznie zna się na rzeczy czy też nie.

    Jeśli ktoś zbustował na low stakes co jest praktycznie pewnie - moim zdaniem powinien sam się podszkolić nim zacznie szkolić innych.

  17. Ginter Ginter dodał komentarz:

    Hmm nawet wczoraj sobie myślałem o Lynxie mimochodem. Co prawda nie widziałem co się dzieje w ostatni tydzień ale informacje jakie mi dostarczył pisząć artykuły i commenty wcześniej wystarczą aby wyciągnąć pewne wnioski. Koleś zgrywał pana wszechwiedzącego. Pisał artykuły jak podbić mikrostawki więc sugerował że je podbił. Nie wiem jak to wygląda na pokertexas ale nie wierzę aby dostawał za to jakieś duże pieniądze. Powiedzmy 100zł do 300zł od artykułu. Pojawiło się u mnie pytanie. To jeżeli podbił mikro, gra wyżej i zgrywa top winnera to po kiego wała chce mu się pisać te artykuły na które poświęca pewnie minimum kilka godzin. Może z pobudek altruistycznych bo jest dobrym człowiekiem i chcę fiszki nauczyć grać ale gdzie tu logika? Mi to śmierdziało busted sporo wcześniej:D

  18. Destrukt Destrukt dodał komentarz:

    Cześć, tytułem wstępu, nie znam autora tekstów na pokertexas, prawdopodobnie nigdy wcześniej nie widziałem na oczy, ale ten artykuł jest zbyt bardzo tendencyjny.

    “Jest niemalże pewne, że zbankrutował grając na niskich stawkach bowiem wśród Polaków znamy każdego grającego wyżej.” - To jest tylko i wyłącznie Twój halun z którego starasz się zrobić instalację społeczną. Kim jest my w tym zdaniu - znamy - pisz za siebie, ja gram w miarę wysokie stawki i kilka dni temu przy Teamie Paradise pierwszy raz usłyszałem o gościu który nota bene gra NL1k. Nie znam na pewno połowy osób które grają wysoko i nie wiem jak miałbym ich znać, skoro w Polsce nie ma już większych turniejów live a bardzo mało osób z high stakes się udziela.

    “A może autor wbrew swoim zaleceniom grał z 10 buyinów, przy tym rąbał pięścią w stół i na tilcie oddawał tony pieniędzy?” To już halum po naprawdę dobrych grzybach :)

    I jeżeli tak bardzo stawiasz na edukację, to czemu nie odniosłeś się do filmików Pepone tutaj, tylko wrzuciłeś ironiczny komentarz o jakości tych filmików i jego udziale w Teame Unibetu na tlpoker? Czemu piszesz na forum pokertexas gdzie dla wielu młodych osób jesteś autorytetem że zrzucasz KK pre flop? Zdaj sobie sprawę z tego, że poker rozwija się również dzięki Tobie, ja jak zaczynałem grać to czytałem mnóstwo blogów i opinii osób takich jak Ty, aby podążając za nimi móc znaleźć się tam gdzie dzisiaj jestem.

    A jego artykuł jest całkiem niezły, nie jest to bynajmniej jego koncept, nie sądze też aby sam go odkrył, ale jest to teoria gości jak Krantz, którzy jakieś dobre dwa lata temu zaczęli ją głosić i za nimi poszli niemal wszyscy gracze ze Skandynawii osiągając dzisiaj absolutną dominację nad resztą świata.

    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Destrukt

Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.