Cykliczny przegląd polskich blogów 31.08.2010

Autor: Ober 31 Sierpień 2010r. 6:29

the-card-players1

Przyszło mi jechać rowerem po niezłej pustyni. Idąc za ciosem po ostatnich przeglądach powinienem ubarwić tekst karawanami, oazami, dorzucić lampę z dżinem spełniającym życzenia itp.

Tym razem z braku weny i dla zdrowia psychicznego ograniczę się do prostego omówienia kilku wybranych wpisów.

Głównymi sponsorami aktualnego przeglądu są TLPoker i YoungTurks. Reszta dużych serwisów chyba zapadła w stan blogowej hibernacji.

Zaczynam wątpić, ażeby to była wina wakacji. Może nie wszyscy radzą sobie z krytyką? Ja na przykład ewidentnie sobie nie radzę - po kilku nieprzyjemnych komentarzach jestem skłonny zaszyć się w ciemnej norze i ciąć żyły w rytm depresyjnej emo-muzyki… Tak na serio, to po wpisie Kuraka wnioskuję, że mogą być poważniejsze powody.

 

stingga1

Sting

Powrót do źródeł

Typowy wpis grindera, który stonowanym językiem, przedstawia swoje ostatnie poczynania pokerowe oraz cele, które chce osiągnąć.

Sting wraca na łono pokerowej matki-ziemi, czyli PokerStars. O tym jaki miał wpływ na tę decyzję obecny wygląd Ongame i wakacyjne wieczory Stinga dowiecie się już sami z tekstu. Nie będę wam psuł lektury. 

 

bartekpl

BartekPL

Dzień dobry, cześć i czołem

YoungTurks przyjęło do rodziny nowego blogera - 22 letniego Bartka z Kielc, który w powitalnym poście opowiada o swoich początkach pokerowych. Wpis jest tak samo spokojny jak u kolegi z góry, przez co może wydawać się trochę nudny, ale taki chyba powinien być ‘profesjonalny’ blog pokerowy. Chłodny i konkretny.

Wróżę, że kolejne wpisy będą głównie poświęcone analizie gry, samorozwojowi i mind setowi, bez youtubowych upiększaczy, ulubionej muzyki czy przynudzania o wakacyjnym piwku. Mam tylko nadzieję, że następne teksty BartkaPL będą dłuższe.

 

galareta

Galareta

Jak spędziłem złe wakacje?

Wpis zupełnie niepokerowy. Aby uratować kilka minut waszego życia przedstawię wszystko w telegraficznym skrócie: Galareta zaliczył słaby wyjazd na Openera, potem miał zapalenie gardła podczas którego został sam, bo znajomi imprezowali a dziewczyna chyba go właśnie rzucała. Następnie nieudany koncert DJ Shadowa, zatrucie pokarmowe na Audiorivier i wisienka na torcie - rozpad związku ze wspomnianą dziewczyną po 6 latach bycia razem.

Trochę jak w czarnej komedii, tylko bez dobrego zakończenia. Nie zazdroszczę.

 

kuraka

Kurak

Finito

Wpis daje po części odpowiedź na pytanie jakie zadałem we wstępie. Bloger rezygnuje z dalszej działalności literackiej, a jako główne powody wymienia “domniemaną nielegalność” i czytelników spoza branży.

Nie podejmę się oceny trafności tej decyzji, ale patrząc na to co się stało w Olsztynie, jest dużo łatwiej zrozumieć Kuraka. Ciężko mi również wyrokować, czy inni blogerzy z podobnych powodów obniżają swą frekwencję (czy w ogóle rezygnują z pisania), jednak post daje do myślenia.

 

soprano

Soprano

Dla odmiany Soprano spędza dobre wakacje

Kolejne podsumowanie lata, tylko przyjemniejsze niż u Galarety. Udany poker, nie najgorszy golf z Warsawem i Góralem, plany wyjazdowe na zakończenie wakacji oraz potrzeba nowego laptopa - taka mniej więcej jest treść wpisu.

Mnie z całego tekstu najbardziej zaciekawiła notka Soprano o motywującym go wpisie blogowym Galfonda. Filmik pokazujący nowego laptopa Warsawa, również przykuł uwagę.

 

laziale87

laziale87

Pułapka specjalizacji

Ciekawy wpis o tym, jak specjalizowanie się w jednej dziedzinie może człowieka rozbić i pozbawić dyscypliny. Bloger rzucił studia i uznał, że poświęci się całkowicie pokerowi.

Pozwolę sobie na bardziej osobisty komentarz: rzucenie wszystkiego dla Pokera jest z założenia fajne i sensowne, jednak brak zróżnicowania, zewnętrznej motywacji i jakiegoś bata nad sobą nie każdemu służy.

Mam takie powiedzenie, że “im więcej masz zajęć, tym więcej znajdziesz na nie czasu”. Sprawa jest prosta; dla ważnych spraw lepiej organizujesz swój czas, pozbywasz się nieproduktywnych rozrywek i zajęć, ustawiasz sobie priorytety. Tego chyba zabrakło lazialowi87. Swoją drogą to jest bardzo poważny temat, którego praktycznie nikt w pokerze nie porusza.

Dokładny opis przypadku znajdziecie w blogu. Jeśli do tej pory miałeś ułożone życie, obowiązki, szkołę czy pracę to zanim wszystko rzucisz dla jednego zajęcia zapoznaj się z wpisem laziale87. Polecam, bo takie rozbicie i brak dyscypliny może dopaść wielu początkujących pokerzystów myślących o przejściu na zawodowstwo. Warto jeszcze dodać, że wąska specjalizacja w jednej dziedzinie zabija kreatywność.

Na koniec w poście mamy jeszcze parę zdań o wakacjach w Katalonii (z fotkami) i obstawianiu serie A. Tej części nie komentuję.

 

mistr3

Mistr

Nie będę się bardzo rozpisywał, bo ten blog opisuję głównie ze względu na częstotliwość wpadania postów. Mistr nie gra na wysokich stawkach, nie robi milionów, nie jest prosem, za to regularnie prowadzi swój internetowy dzienniczek i poświęca go głównie na pokera. W odróżnieniu od kilku blogerów z tzw. topowych stron pokerowych - nie wykazał się słomianym zapałem po 2-3 wpisach, a to w moim odczuciu się chwali.

W minionym tygodniu pojawiły się dwa wpisy: pierwszy podsumowujący sierpień i drugi dotyczący gry live, gdzie bloger opisał turniej z rebuyami.

Wpis z podsumowaniem ma ładnie wypunktowane: co pokerowego oraz niepokerowego udało się autorowi wdrożyć w życie i jakie przyjął cele na kolejny miesiąc. Ciekawy sposób na samodyscyplinę.

 

pokerstrategy-logo2

Panadol1

Euro strip, w którym ilość zabiła jakość

Panadol1 pisze o niedawnym, europejskim, wyjeździe, na który wybrał się z 5 osobowa ekipą PokerStrategy.

Po poprzednim poście nie zmieniłem zdania o chaotycznym stylu tego autora. Źle mi się czyta jego relacje, ponadto męczy mnie, że  co drugie zdanie kończy emotikonem.

Co do treści to mogłaby się przydać pokerowym turystom, ale bloger za bardzo poleciał po łebkach w swoich opisach miast (Amsterdam, Madryt, Walencja, Malaga, Hamburg i Sopot). W finale miałem wrażenie, że czytam papkę jakiś zdarzeń, przygód, miejsc, imprez, osób, jarania, itd. z których niewiele wynika. Możliwe, że zdjęcia miały nadrobić braki konkretów, mnie to jednak nie uwiodło.

 

leniwiecc2

leniwiec

Perła na koniec przeglądu

Leniwca czyta się po prostu genialnie. Mógłby napisać książkę o wszystkim albo o niczym, zawsze będzie świetna (w odróżnieniu od ‘wszystkiego-i-niczego’ spod pióra Panadola1). Bez silenia się na pokerowego pro, bez lukrowania, bez spiny i nadętego tonu. Życie pokerzysty w pełnej krasie.

Wierzcie mi - treść tego bloga nie jest ważna, liczy się styl. Oby każdy polski bloger miał taki dystans do swojego życia i umiał to lekko przelać na papier.

Jeśli macie jakieś sugestie, co do przeglądu, to komentarze na dole są idealnym miejscem aby je wyrazić. Równie dobre do komunikacji są nasze serwisy społecznościowe: twitter, blip, flaker i facebook, a czytelnikom, którzy przeoczyli poprzedni przegląd (w formie konfrontacji) polecam zerknąć tutaj.

- Ober

Kategoria: POLSKI POKER

1 komentarz

Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany aby dodać komentarz.